APP w piłce plażowej- IV miejsce WITków

AZS Gdynia 2015
Lipiec 24, 2015

Festiwal w Gdyni…

W dniach 12.07-16.07.2015r. w Gdyni odbył się Festiwal Sportów Plażowych. Impreza łączy w sobie dwie dyscypliny- piłkę nożną i siatkową w odmianie plażowej.  Festiwal cieszy się dosyć dużą popularnością, co roku bierze w nim udział ponad 100 zawodników/zawodniczek klubów AZS w każdej z dyscyplin. Warto zaznaczyć, że nasz klub ma duży udział w współorganizowaniu całego wydarzenia.

Beach Soccer…

Jak w ostatnich latach tak i w tym na turniej wybrała się nasza reprezentacja sekcji Beach Soccera. Po odpowiednim przetrenowaniu okresu letniego, dyspozycja ogólna zawodników była bardzo dobra co potwierdziło zdobycie tytułu mistrza Warszawy w piłce nożnej plażowej.

W niedzielę przed-turniejową odbyło się losowanie grup. Okazało się, że łatwej drogi AZS WIT mieć nie będzie bo w grupie znalazły się takie drużyny jak #Team Futsalowy AZS WSIU Malwee Łódź (I liga PZPN futsal), #AZS UG Futsal (I liga PZPN futsal, wzmocniona dodatkowo tuzami polskiej piłki płażowej jak Paweł Friszkemut), AZS Gdańsk,  na dodatek UG na sam początek. Dodatkowo w turnieju wzięły też udział inne znane marki: AZS ŁÓDŹ, AZS SAN ŁÓDŹ (I liga PZPN Beach Soccer), SGGW, #AZS Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

Poniedziałek to pierwszy dzień turnieju. Zaczynamy od meczu z UG. Widać tutaj zdecydowanie, że nasi koledzy mają piasek morski dostępny na co dzień. Zasłużenie przegrywamy 0-6.  Mecz zupełnie bezbarwny z naszej strony, przeciwnik był klasą sam dla siebie. Następnie przychodzi przełamanie i dwa kolejne mecze wygrywamy po 5-2 grając przy tym dobrze taktycznie. W ostatnim meczu naszej grupy prawie dochodzi do niespodzianki, gdzie AZS WSIU ogrywa AZS UG 4-1 i finalnie omal wychodzi z grupy.. omal bo awansujemy my, WITki grają w półfinałach (bezpośrednie spotkanie 5-2 decyduje) :-)

Wtorek.

W półfinale gramy z AZS SAN ŁÓDŹ. Przeciwnik do lekkich nie należy co pokazuje przebieg meczu; dwa razy przeciwnicy prowadzą: 1-0 a następnie 2-1, ma sporo dogodnych sytuacji. WIT wkłada za to sporo wysiłku fizycznego aby dorównać oponentom.Finalnie po jednej z naszych składnych akcji doprowadzamy do remisu. Koniec spotkania sygnalizuje czas na rzuty karne. Szczęśliwe dla… Łodzian. Mimo 4 krotnego możliwego zakończenia meczu (zasada nagłej śmierci przy karnych; do pierwszego przestrzelonego karnego przez jedną z drużyn), nie wykorzystujemy swojej szansy, przeciwnik strzela decydującego karnego, my za to swojego trafiamy w poprzeczkę i finał imprezy, który był „w wysięgu dłoni” odleciał gdzieś daleko..Generalnie świetny mecz obu bramkarzy, którzy bardzo dużo strzałów wybronili.

III miejsce.

To mecz walki, w którym brakuje już nam trochę sił, AZS ŁÓDŹ dodatkowo strzela dwie szybkie bramki (jedną po bardzo dużym błędzie naszej obrony). Zaraz po tym pada bramka kontaktowa i mimo dużej liczby okazji nie udaje nam się doprowadzić do remisu. Niestety mecz przegrywamy kończąc turniej na IV miejscu.